hej, poznajcie moją super współlokatorkę - Dashlham.
Jest z Mongolii Wewnętrznej i maluje.
A dzisiaj zakręciła sobie włosy.

Była też tak wspaniała, że nauczyła mnie robić hushuury:
i budze/banshe
I okazuje się, że to bardzo proste:
Zagniata się ciasto jak na pierogi (mąka i woda).
Bardzo drobno kroi się mięso (najlepiej baraninę. Podobno w małych knajpkach, których pełno w Ułan Bator podrabiają je mięsem wielbłąda, bo jest tańsze, ale to nie jest potwierdzone info, tak tylko mówię), potem jeszcze drobniej cebulę, soli się to wszystko i miesza. A potem wystarczy rozwałkowywać małe kawałki ciasta, nakładać farsz i układać w odpowiedni kształt.
Żeby zrobić hushuury smażymy pierożka w głębokim oleju.
Żeby zrobić buudze, gotujemy je na parze.
Żeby zrobić banshe, gotujemy je w wodzie.
:)