poniedziałek, 25 maja 2015

Buddyjskie święto w sąsiedniej świątyni

Święto niespodzianka. Na szczęście akurat byłam w akademiku i poszłam na dół popaczeć.
Nawet zdążyli wymienić płytki na parkingu przed celebracją.

Madar Burkan 
Dashchoiliin khiid
Wiem tyle, ile widzę.

sobotnie święto żołnierzy

 Michasiowi by się podobało

A to z parku, w którym sadziłam drzewa i luksusowego sklepu z klimatyzacją 

piątek, 15 maja 2015

Elsen Tasarkhai

łi, wróciłam z wycieczki. Było trochę śmiesznie, trochę bez sensu i jak zawsze pięknie.

Część pierwsza - Elsen Tasarkhai 
czyli wydmy na stepie

wtorek, 12 maja 2015

ulica, świat

rzeczywistość. chodzę i patrzę i czasem widzę.

 A to budynek na przeciwko akademika. Niby nic ale przyjrzyjcie się z bliska ;c
nielegalne, nielogiczne, ale co tam...


Jedziemy jutro na szkolną wycieczkę i może zobaczymy też super fajny wodospad hihi


Trochę szkoda, że brak mi systematyczności z tym blogiem albo wgl z życiem ale tak właśnie żyję no i co zrobić. Jest dobrze i już myślę, że będzie tak smutno wracać. Może serio wyjdę za mąż (hehe)

Nie wiem, każdy ma jakąś swoją drogę i niektórzy tak narzekają na to miasto i na kraj, ale mi się cały czas układa i może to moje miejsce do końca świata? Ale chyba nie ma miejsc do końca świata. Radosny smutek jak zawsze. Idę się pakować.