Dużo trzeba załatwiać, jeśli chce się zrobić coś fajnego.
Dzisiaj pojechałam sama do immigration office, wszystko załatwiłam i jestem z siebie bardzo bardzo dumna. Właściwie to nie aż takie trudne, ale trzeba wypełnić wszystkie formularze, dać zdjęcia, paszporty i wybulić trochę hajsu. No i jechać tam godzinę albo dłużej. Biuro znajduje się praktycznie poza miastem, w drodze na lotnisko. Możecie zobaczyć jak pięknie widać stamtąd smog w Ułan Bator.
Dzisiaj jest w dodatku taki piękny, słoneczny, ciepły (-8 stopni! - serio jest ciepło xD) dzień i jak tylko wyjechałam z miasta wypełniłam się radością i pochodziłabym sobie po górkach, ale nie mam teraz jak. Trzeba było wrócić i czekać milion godzin w korku.
Wypiszę wam zatem 3 największe problemy miasta o których teraz wspomniałam
1. smog
2. korki
3. zimno
(no dzisiaj nie zimno, ale ogólnie)
W sumie problemem nie jest samo zimno tylko to, że jest tak długotrwałe. Ciągnie się zazwyczaj do maja, jeszcze dużo przede mną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz