poniedziałek, 6 kwietnia 2015

polar!

oid!
Jeeej, wracam z wyprawy do nomadów a tu nowe miastowe przygody w tym tygodniu: przedstawienie w szkole (jestem księżniczką zza granicy xD) i "love bus" LGBT.
I nowe projekty w planie na potem. Dobrze!
Niedługo zdjęcia!

niedziela, 29 marca 2015

sobota, 28 marca 2015

zima/wiosna + update :)

Heeeej
Pogoda jest kobietą, bo taka zmienna. Niedawno zaczęła się wiosna i 15-sto stopniowe upały. Wczoraj była zima, a dzisiaj wróciła wiosna. Całkiem okej.
To wczoraj w drodze do szkoły:

A to już dzisiaj. Podczas nielegalnego wyścigu rowerowego xD
 
Moda uliczna i my - stemplarki.

A to miejsce, którego jeszcze wam nie pokazałam. 
Teatr dramatyczny i pomnik Yumjaagiin Tsedenbala.

I Mongołowie wczuwający się w wiosnę.

Wracają do życia zawody uliczne: ważenie wagą i sprzedaż słodyczy, kaw i różnych innych rzeczy.

A to nasze akademikowe pieski

I trochę sztuki, bo bez sztuki nie jesteśmy ludźmi.

Wszystkie powyższe zdjęcia są dzisiejsze, ale chyba należy się temu blogowi update.
Rzeczy dzieją się zawsze, ale o niektórych można wspomnieć. Pozwólcie, że zrobię to w punktach dla porządku.

1. Tsagaan sarowe spotkanie z pokazem dziwnej, inspirowanej tradycją mody oraz naszą prezentacją o polskim śpiewie i tańcu :)

2. Wyprawa w poszukiwaniu zaćmienia Słońca. Słońca nie znalazłyśmy, ale mamy selfie.

3. Życie rodzinne - wersja alternatywna, czyli nasze polskie spotkania ze smakołykami.

4. Cejlońska herbata z mlekiem w cejlońskiej restaurancji :3

5. Krótka wycieczka do Darkhan - drugiego największego miasta w Mongolii...

6. Hip hop helhee !!! czyli ludzie rapujący w delach

7. Jazz po niemiecku
 

+ bonus
Idziesz do toalety a tam...... 


A, jeszcze jedna śmieszna sprawa. Mongolia postanowiła pierwszy raz od paru lat zmienić czas z zimowego na letni (z piątku na sobotę czyli dzień wcześniej niż w Polsce), ale nie każdy ogarnął, dużo osób wcale nie wiedziało o zmianie, niektórzy wiedzieli, że coś tam się zmienia, ale szczegółów nie znali, milion osób pytało o godzinę na fejsbuku przez cały dzień, ludzie odwoływali spotkania i nie mogli się zorientować co się dzieje xD

Pozdrawiam z Mongolii xD

piątek, 20 lutego 2015

Szczęśliwego Roku Owieczki

Zgodnie z kalendarzem księżycowym, od wczoraj (19 lutego) jesteśmy w nowym roku. Roku owieczki :3 A jako że Mongołowie, podobnie do innych narodów azjatyckich, tradycyjnie posługiwali się tymże kalendarzem, to od wczoraj obchodzimy najważniejsze święto Mongolii - Tsagaan Sar (Cagaan Sar), co można przetłumaczyć jako Biały Miesiąc lub Biały Księżyc.  
Święto można sobie porównać do naszych Świąt Bożego Narodzenia - dzień wcześniej mamy Wigilię (mongolski Bitunii Udur), kiedy przygotowujemy wszystko na właściwe święto: lepimy buudze, stawiamy górę z ciastek i cukierków, sprzątamy w jurcie itd. Następnego dnia, aby zapewnić sobie pomyślność w Nowym Roku, rano odprawia się pewnego rodzaju rytuały - trzeba iść w takim a takim kierunku, rzucić w taką a taką stronę kamyczki albo podartą kartkę a potem zakopać głowę zwierzątka ulepioną w mąki i wody - wszystko zależy od tego w jakim urodziłeś się roku i jaki masz znak zodiaku (1 z 12 zwierzątek). Później członkowie rodziny się odwiedzają, składają życzenia i ofiarowują hadak, dają sobie prezenty (zazwyczaj pieniądze i skarpetki) i jedzą, jedzą, jedzą. Jedzą buudze, owcę, piją i tak to mija kilka dni.
W mieście zdecydowana większość sklepów i knajp pozamykana. Można za to spotkać Mongołów w tradycyjnych strojach, podążających do domów rodzin.

A zatem pozdrawiam Was w mongolskim Nowym Roku i wstawiam zdjęcia z dzisiejszej przechadzki po mieście.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

papapa

HEEJ
Jadę do kraju bez fejsbuka
Wracam za niecały miesiąc prawdopodobnie
PAPAPAPA
Hipsterskie konie na pożegnanie
;***

czwartek, 25 grudnia 2014

wigilia i ...

Wigilia bardzo nam się udała. Było pysznie i miło :)
Zebraliśmy się w polskim gronie u Kasi, każdy coś przygotował: pierogi z kapusta i grzybami, bigos, ryba, śledzie, ciasto... Mniam mniam, nie jak w domu, ale wcale nie gorzej :)
12 potraw było, sianko było, miejsce dla niespodziewanego gościa też.
Tylko zamiast opłatka podzieliliśmy się chlebem huehue

Wczoraj nakarmił nas konsul honorowy
a dzisiaj wróciłam do szarego poświątecznego ub
smog smog smog
Znów pojechałam do immigration office i z miejsca, z którego ostatnio zrobiłam zdjęcie smogu nad miastem (patrz poprzedni wpis) dzisiaj nie było nawet widać miasta... xD

takie se foteczki #architecture