Odkrywa się przede mną urbanistyczno modernistyczna strona Mongolii pełna twórczych młodych ludzi z hipsterskimi zapędami. Trochę bardziej i mniej kulturalnych wydarzeń z ubiegłego tygodnia.
1. Wystawa mongolskiej sztuki współczesnej. Moje ulubione prace z wystawy:
2. Pokaz hipstersko dokumentalnego filmu o mongolskich artystach: malarzach, rzeźbiarzach, preformerarzach. "Uran khas" czy jak kto woli "The Will to Art"
3. Wykład o hoomii (śpiew gardłowy) w uroczo ozdobionym budynku biblioteki.
Fragment ściany z Leninem i Sukhbaatarem.
4. Kolejne zdjęcia z koncertu Gee i jego nowa piosenka <3
5. Ja też gram. Czasem na morin khuurze a czasem nie hehe
Chyba moje ulubione miejsce w UB xD
A w kuchni lepiej się gra niż gotuje bo jest fajne echo xD
6. I spełniam się artystycznie odrabiając prace domowe xD
Mongolska wersja Jasia i Małgosi w moim wydaniu
+ przypominam, że zima sroga
(zamarznięta Tuula)
a święta tuż tuż.
a to ozacza świąteczne zakupy w świąteczno przystrojonym Ikh Delguurze (Department Store)
moje najlepsze zakupy:
-kaszmirowe getry
-kaszmirowa czapka
-wielbłądzie skarpety

(zamarznięta Tuula)
a święta tuż tuż.
a to ozacza świąteczne zakupy w świąteczno przystrojonym Ikh Delguurze (Department Store)
moje najlepsze zakupy:
-kaszmirowe getry
-kaszmirowa czapka
-wielbłądzie skarpety
i przywieszka z SYMBOLEM POMYŚLNOŚCI
bardzo powszechnym w codziennym życiu Mongołów.
Pełno go na koszulkach i tapicerkach samochodów, innych takich i to serio zazwyczaj używane jest w tym POZYTYWNYM znaczeniu.
A to dary od przybyszy z Chin :)
-śmieszne cukiereczki w niedającym się opisać smaku
i smoczy owoc/pitaja!
+super fajny pan karmiący swoje psiaki w sklepie :)
Dużo psów w UB nie ma, chyba, że tych bezdomnych, które odstrzeliwuje się w całej Mongolii na wiosnę. (Serio.) Tak jak nie ma miejsc, do których można by spokojnie wychodzić z pieskami na spacer (pozdrawiam jedyny park w UB). Ale czasem można znaleźć takie skarby :3 albo modne Mongoły z pieskami w kurteczkach od Prady. Albo jakieś duże rasowe psiaki.
A na koniec najważniejsze info dnia. Dziś w mieście obchodzimy urodziny najwspanialszego wodza, którego przedstawiać nie trzeba. Z tej okazji wstawiam nasze polsko czeskie foto spod pomnika (ten temat jeszcze kiedyś nadrobię)
Czyngis Chan urodził się w 1162 roku, ale nikt nie jest pewien dokładnej daty. Dlatego 2 lata temu po raz pierwszy postanowiono obchodzić jego urodziny w listopadzie (bo tak).
„Podbić świat na koniu jest łatwo. Zejść z siodła i zarządzać nim, to jest trudne”.
Wszystkiego najlepszego z okazji 852 urodzin!
W sercach dumnych ze swej historii i kultury Mongołów będzie żył wiecznie i tego mu życzymy.
*Swoją drogą Mongołowie bardzo często używają zwrotu "манай Монголчууд" ("manai Mongolchuud) dosłownie "nasi Mongołowie") odnosząc się do swego narodu, co brzmi naprawdę świetnie i bardzo patriotycznie. Zawsze wydają się być tacy dumni z tego, co mówią o sobie i swoim kraju, to super.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz